.
Ta strona używa cookie. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na ich używanie, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Akceptuję

Loading...


Szukaj Menu
A A A wysoki kontrast: A A

Portal Promocji Eksportu



Perspektywy rozwoju zapotrzebowania na węgiel w Republice Czeskiej

Wyślij Drukuj Pobierz dodał: Krzysztof Dębiec | 2016-03-15 12:31:38
kopalnie, węgiel, czechy

Polskie firmy dostarczyły w 2015 r. do RCz węgiel, koks i brykiet o wartości 247,6 mln EUR, co stanowi 75% czeskiego importu w tej kategorii. Długofalowe perspektywy dla podmiotów w tej branży naznaczone są jednak szeregiem wyzwań.

Polscy eksporterzy węgla, koksu i brykietu zdystansowali w Czechach swoich odpowiedników z Niemiec i Rosji, którzy odpowiadali w 2015 r. za – odpowiednio – 11% i 4% czeskiego importu. W 2014 r. wartość polskiego eksportu do Czech była co prawda nieznacznie wyższa (247,8 mln EUR), jednak ze względu na mniejszy o ponad 8 mln EUR import ogółem w 2015 r. w tej grupie udział importu z Polski w całości czeskiego importu w tej kategorii wzrósł z 73 do 75%. Patrząc na poszczególne komponenty, z Polski pochodziło 86% importowanego w 2015 r. węgla, 82% koksu i 7% brykietu (nawet jednak tutaj Polska jest drugim – po Niemczech – krajem importu brykietu).

Wykres-page-001


W Republice Czeskiej coraz silniej zaznaczają się tendencje związane z odchodzeniem od paliw kopalnych, co związane jest m.in. z dużym zanieczyszczeniem środowiska. Wg danych Eurostatu i Europejskiej Agencji Ochrony Środowiska, emisje dwutlenku węgla w RCz (w dużej mierze związane ze spalaniem paliw kopalnych) należą do najwyższych w Europie: w przeliczeniu na mieszkańca wynoszą ponad 10 t CO2 rocznie. Gorzej w UE sytuacja wygląda tylko w Luksemburgu i Estonii (wynik dla Polski to 8,5 t CO2 na osobę).

Podejmowane są jednak kroki, aby zmniejszyć zależność kraju od pali wkopalnych, obecnie szacowaną na 80%. Wg ostatniej projekcji, wynikającej z polityki energetycznej RCz, udział paliw kopalnych w miksie energetycznym ma spaść do 66% w 2030 r. i 56% w 2040 r. Aby zwiększyć prawdopodobieństwo osiągnięcia tych celów, 9 marca br. rząd czeski zlecił ministrowi środowiska przygotowanie projektu stosownej ustawy. Na żądanie związków zawodowych i zrzeszeń pracodawców projektowi towarzyszyć będzie kompleksowa ocena wpływu proponowanych regulacji na konkurencyjność gospodarki. Ocenia się, że ustawa powinna wejść w życie na początku 2017 r.

Rząd do przyjęcia ustawy zobowiązał się już w umowie koalicyjnej, a wyraźną inspirację stanowi przykład brytyjski, w którym kluczowym elementem było powołanie komisji proponującej konkretne kroki zmierzające do zmniejszenia zużycia paliw. Rezultatem było tam nie tylko zmniejszenie emisji o 21% od 2007 r. (gdy ustawa weszła w życie), ale także roczne oszczędności rzędu 748 mln EUR, związane ze zmniejszeniem importu węgla i gazu. Jak zaznaczają eksperci, wiele z rozwiązań brytyjskich jest już w Czechach wprowadzanych nawet bez wspomnianej ustawy, w szczególności dofinansowanie budowy domów pasywnych, a także wsparcie dla elektrowni wiatrowych i instalacji paneli fotowoltaicznych.

Pierwsze znaki ww. trendów dostrzegalne są w wynikach czeskiego importu węgla, koksu i brykietu za styczeń br., w trakcie którego jego wartość spadła o 27,3% r/r. O 22,6% zmniejszyła się w tym okresie wartość importu z Polski w tej kategorii, mimo to polscy przedsiębiorcy zwiększyli swój - i tak duży - udział w czeskim imporcie do 83%.

Problemy związane z niskimi cenami węgla (spadek z 90 USD za tonę na początku 2012 r. do ok. 45 USD obecnie) i rosnącymi wymaganiami środowiskowymi dotykają także czeskie firmy wydobywcze. Mimo wszystko z dużym zaskoczeniem przyjęto informację ogłoszoną na początku marca br. przez Antonina Klimsę - dyrektora wykonawczego OKD (jedynego producenta węgla kamiennego w RCz) – że firma zamierza zamknąć do końca br. kopalnię Paskov w zagłębiu ostrawsko-karwińskim, jeden ze swoich trzech działających zakładów górniczych. Sporą część załogi (ok. 10%) stanowią tu górnicy kontraktowi z Polski (dojazd z Katowic samochodem zajmuje ok. godziny). Choć później sprecyzowano, że ostateczna decyzja ws. zamknięcia kopalni została odsunięta na później, sama OKD jest na krawędzi bankructwa. Firma notuje od 2013 r. znaczne straty, a rząd – przekonany, że złe zarządzanie kopalniami znacznie przyczyniło się do obecnych problemów – nie wydaje się chętny, aby pokrywać jej długi, wszak do 2007 r. ceny węgla były nawet niższe niż obecnie, a OKD notowało znaczne zyski.

 

Opracowanie: WPHI na podstawie danych Czeskiego Urzędu Statystycznego, e15.cz, zet.cz oraz MF Dnes z dn. 29/02/2016 i 12/03/2016.